CzesciAuto24.PL

Terminarz rajdów rowerowych – pobierz...
Wytyczne odnośnie przygotowania roweru – pobierz...
Regulamin rajdów rowerowych jednodniowych – pobierz...
Zgoda rodziców/opiekunów nieletnich uczestników w wieku od 15 do 18 na samodzielny udział – pobierz...
Regulamin konkursu "Kręcę kilometry ze Szprychą" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...
Regulamin konkursu "The Best Szprycha" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...



Trasa: 45 km

Szprycha w manufakturze wędliniarskiej – T.Tołłoczko & Syn – Kruszyna

Termin: 9.04.2022 r. (sobota)

Po tygodniu mogliśmy liczyć na poprawę pogody i rzeczywiście poprawa nastąpiła, ale w stopniu niezadowalającym. Przełożyło się to też ilość uczestników. Nie zdążyliśmy jeszcze miasta, a już pojawiły się pierwsze opady deszczu ze śniegiem, które z każdą minutą przybierały na sile. Pozostało nam schować się pod mostem obwodnicy słupskiej i czekać na poprawę pogody. Na szczęście po kilku minutach opady ustały i ruszyliśmy do Skarszowa Dolnego, gdzie mieliśmy zaplanowane zwiedzanie elektrowni wodnej. Dla części z uczestników była to już kolejna wizyta. Dzięki uzyskanej zgodzie Energii OZE mogliśmy zapoznać się z działaniem i zaobserwować zmiany jakie się pojawiły od czasu naszej ostatniej wizyty. Po dłuższej przerwie wróciliśmy do naszych rowerów i ruszyliśmy w dalszą trasę. Początkowo jechaliśmy wzdłuż kanału doprowadzającego wodę do elektrowni, by potem zawrócić i jechać po naszych śladach aż do drogi prowadzącej do Lubunia. Z drogi asfaltowej skierowaliśmy się w stronę drogi przeciwpożarowej prowadzącej do Komiłowa. Miejscowość ta góruje nad okolicą, co odczuliśmy poprzez silne wiatry, które spowolniły naszą jazdę. Mimo trudności dojechaliśmy do celu naszego rajdu rowerowego, czyli Manufaktury Wędliniarskiej T.Tołłoczko & Syn. Byliśmy tam na zaproszenie Pani Iwony, właścicielki firmy. Nasza wizyta zbiegła się z festynem wielkanocnym. Zostaliśmy zaproszeni na gorącą zupę, przepyszny chleb ze smalcem oraz na gorącą kawę. Wielkim zaskoczeniem był dla nas program artystyczny, gdzie grający zespół przygotował przeboje rowerowe, w tym utwór dedykowany specjalnie dla nas. Zaangażowaliśmy się również w organizowane warsztaty oraz w zakupy lokalnych specjałów. Po mile spędzonym czasie i wspólnych fotografiach z Panią Iwoną, ruszyliśmy w drogę powrotną do Słupska. Wybraliśmy trasę odcinkami leśnymi, bo w dalszym ciągu towarzyszyły nam silne podrywy wiatru.