www.rpswiat.pl

Standardy Ochrony Małoletnich dla Małoletnich – pobierz...
Terminarz rajdów rowerowych – pobierz...
Wytyczne odnośnie przygotowania roweru – pobierz...
Regulamin rajdów rowerowych jednodniowych – pobierz...
Zgoda rodziców/opiekunów nieletnich uczestników w wieku od 15 do 18 na samodzielny udział – pobierz...
Regulamin konkursu "Kręcę kilometry ze Szprychą" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...
Regulamin konkursu "The Best Szprycha" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...



Trasa: 77 km

Szprycha na tropie megalitycznych grobowców – Grąbkowo – II rajd rowerowy
Rajd rowerowy dofinansowało Miasto Słupsk - zadanie publiczne w zakresie turystyki i krajoznawstwa.
Impreza zorganizowana z okazji 80–lecia sportu w Słupsku i jubileuszu uzyskania praw miejskich (715/760).

Termin: 7.06.2025 r. (sobota)

To pierwszy od dłuższego czasu rajd rowerowy, który był w rachunkach przypominających temperatury wiosenne. Z dużą radością wystartowaliśmy, mając przed sobą sporo kilometrów. Wcześniejsze opady deszczu w niektórych miejscach utrudniły nam też przejazd, brudząc nasze rowery. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale tylko do jeziora Dobrskiego. Już podczas naszego postoju odczuliśmy mocne opady deszczu. Których zgodnie z prognozami nie miało być… Po wymuszonej dłuższej przerwie, deszcz ustąpił i wyruszyliśmy w kierunki Łupawy. To był przejazd z ciągłym spoglądaniem na niebo. Niestety ciemne chmury podążały za nami, ale mieliśmy nadzieję, że zmienią kierunek. W miarę zbliżania się do Grąbkowa, ponownie powitał nas deszcz. Zdążyliśmy dojechać do pałacu, ale od razu musieliśmy się schować pod drzewo, bo nasiliły się opady, które ostatecznie zamieniły się w ulewę. Zdaliśmy sobie sprawę, że już nie zrealizujemy już naszego programu. Zauważył nas właściciel pałacu, który starał się nas zatrzymać i zaprosić na kawę. Podziękowaliśmy i postanowiliśmy jak najszybciej skierować się w drogę powrotną do Słupska. Przyrzekliśmy, że odwiedzimy pałac ponownie. Powrót w deszczu nie należał do miłej czynności, ale nie było wyjścia. Zmoczeni dojechaliśmy do domu, ale mimo wszystko zadowoleni, bo spędziliśmy aktywnie sobotę.