
–
Standardy Ochrony Małoletnich dla Małoletnich –
pobierz...
–
Terminarz rajdów rowerowych –
pobierz...
– Wytyczne
odnośnie przygotowania roweru –
pobierz...
– Regulamin
rajdów rowerowych wielodniowych –
pobierz...
–
Zgoda rodziców/opiekunów nieletnich uczestników w wieku od 15 do
18 na samodzielny udział –
pobierz...
– Regulamin
konkursu "Kręcę kilometry ze Szprychą" (dla Członków
Stowarzyszenia) –
pobierz...
– Regulamin
konkursu "The Best Szprycha" (dla Członków Stowarzyszenia) –
pobierz...


Szprycha we Wschodniej Fryzji
Dzień XI - program:
pobierz...
Termin: 16.07.2023 r. (wtorek)
Rajd, pierwotnie zaplanowany na sobotę, został przeniesiony na wtorek. Pogoda dopisała, a uczestnicy wyruszyli z Rhauderfehn pełni energii i ciekawości. Trasa prowadziła wzdłuż rzeki Ems, przez malownicze miejscowości o bogatej historii, w których wciąż można poczuć ducha dawnych czasów.
Początkowy odcinek wiódł szlakiem dawnej kolei wąskotorowej – prostym, spokojnym i otoczonym zielenią. W planach było dotarcie do celu najkrótszą trasą przez Leer, jednak w praktyce okazało się to nieco bardziej skomplikowane. Zignorowałem znak zakazu wjazdu na drogę w remoncie, mimo ostrzeżeń Olgi, która czuwała nad przestrzeganiem przepisów. Początkowo wydawało się, że przejazd będzie możliwy, lecz wkrótce natrafiliśmy na służby drogowe, które stanowczo nakazały nam zawrócić. Jak mówi przysłowie – kto skraca drogę, jedzie dwa razy dłużej.
Leer minęliśmy bokiem, kierując się dalej w stronę wałów rzeki Ems. Ten odcinek trasy był wyjątkowo malowniczy – z jednej strony rozległe łąki i pola, z drugiej majestatyczna rzeka, po której płynęły ogromne statki ze stoczni w Papenburgu, wyruszające w swój dziewiczy rejs ku Morzu Północnemu.
Na trasie mijaliśmy miejscowości o bogatej historii: Bingum, Jemgum i Ditzum – każda z nich zachwycała spokojem, tradycyjną architekturą i bliskością wody. Dalej jechaliśmy Międzynarodowym Szlakiem Rowerowym Dollart, który prowadzi wzdłuż granicy niemiecko-holenderskiej aż do wybrzeża Morza Wattowego.
Na końcu trasy dotarliśmy do punktu widokowego w Nationalpark Niedersächsisches Wattenmeer. Trafiliśmy na odpływ, dzięki czemu naszym oczom ukazały się rozległe, błotniste tereny nadbrzeża – charakterystyczne dla tego unikalnego ekosystemu. Widok był niezwykły: morze ustąpiło miejsca płaskiej przestrzeni pełnej mew, czapli i innych ptaków brodzących w płytkiej wodzie.
W drogę powrotną ruszyliśmy tradycyjnie inną trasą, zataczając łuk przez miejscowość Soltborg, a następnie kierując się z powrotem do Rhauderfehn. Zmęczeni, ale pełni wrażeń, zakończyliśmy dzień z poczuciem, że dotarliśmy do jednego z najbardziej wyjątkowych miejsc północnych Niemiec – tam, gdzie ląd spotyka się z morzem w rytmie przypływów i odpływów.










