
–
Standardy Ochrony Małoletnich dla Małoletnich –
pobierz...
–
Terminarz rajdów rowerowych –
pobierz...
– Wytyczne
odnośnie przygotowania roweru –
pobierz...
– Regulamin
rajdów rowerowych wielodniowych –
pobierz...
–
Zgoda rodziców/opiekunów nieletnich uczestników w wieku od 15 do
18 na samodzielny udział –
pobierz...
– Regulamin
konkursu "Kręcę kilometry ze Szprychą" (dla Członków
Stowarzyszenia) –
pobierz...
– Regulamin
konkursu "The Best Szprycha" (dla Członków Stowarzyszenia) –
pobierz...



Szprycha we Fryzji Wschodniej
Dzień XVI - program:
pobierz...
Termin: 21.07.2024 r. (niedziela)
Poranek w Rhauderfehn był spokojny, ale pełen emocji. Po śniadaniu załadowaliśmy bagaże do autobusu, zrobiliśmy ostatnie pamiątkowe zdjęcie i pożegnaliśmy się z miejscem, które przez ostatnie dni stało się naszym domem. Z uśmiechami, ale i lekkim żalem, wsiedliśmy do autobusu, rozpoczynając podróż powrotną do Polski.
Pierwszym przystankiem na trasie była Brema – jedno z najpiękniejszych i najbardziej znanych miast północnych Niemiec. To miasto hanzeatyckie o bogatej historii, pełne zabytków, klimatycznych uliczek i niezwykłej atmosfery. W centrum Bremy znajduje się rynek (Marktplatz), otoczony wspaniałymi budynkami, w tym słynnym ratuszem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO oraz posągiem Rolanda, symbolem wolności miasta.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy z przewodniczką, która w ciekawy sposób opowiadała o historii i legendach Bremy. Spacerowaliśmy po urokliwej dzielnicy Schnoor, pełnej wąskich uliczek i kolorowych domków, które wyglądają jak z bajki. Nie zabrakło też wizyty przy kultowej rzeźbie „Muzykantów z Bremy”, przedstawiającej osła, psa, kota i koguta – bohaterów słynnej baśni braci Grimm. Tam zrobiliśmy wspólne, pamiątkowe zdjęcie, które na pewno będzie jednym z najcenniejszych wspomnień z całej wyprawy.
Po zwiedzaniu udaliśmy się do klimatycznej restauracji w podziemiach ratusza, gdzie czekał na nas zarezerwowany obiad. Ceglane sklepienia, przytulne wnętrze i zapach tradycyjnych potraw tworzyły wyjątkową atmosferę. Był to moment nie tylko na posiłek, ale też na podziękowania i wręczenie upominków – chwila wzruszeń, śmiechu i wspólnego podsumowania całej wyprawy.
Najedzeni i pełni wrażeń wsiedliśmy ponownie do autobusu. Dalsza droga była już spokojna – mijane krajobrazy powoli ustępowały miejsca znajomym widokom. Z każdą godziną zbliżaliśmy się do Słupska, gdzie zakończyliśmy naszą rowerową przygodę.
Tak zakończyła się wyprawa pełna emocji, przygód i wspólnych chwil – podróż, która na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników.










