www.rpswiat.pl

Standardy Ochrony Małoletnich dla Małoletnich – pobierz...
Terminarz rajdów rowerowych – pobierz...
Wytyczne odnośnie przygotowania roweru – pobierz...
Regulamin rajdów rowerowych wielodniowych – pobierz...
Zgoda rodziców/opiekunów nieletnich uczestników w wieku od 15 do 18 na samodzielny udział – pobierz...
Regulamin konkursu "Kręcę kilometry ze Szprychą" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...
Regulamin konkursu "The Best Szprycha" (dla Członków Stowarzyszenia) – pobierz...



Trasa: 57 km

Szprycha z Poczdamu do Berlina

Dzień II - biuletyn informacyjny: pobierz...
Termin: 15.06.2024 r. (piątek)

Rano pobudka i zejście na śniadanie. Wszyscy byliśmy gotowi na przygodę, która miała czekać na nas wciągu całego dnia. Spakowaliśmy się i ruszyliśmy autobusem do Poczdamu. Trasa przejazdu trwała prawie 3h godziny. Zatrzymaliśmy się w centrum Poczdamu, gdzie przystąpiliśmy do rozładunku rowerów. Zwiedzanie miasta mieliśmy zaplanowane z przewodnikiem, który przyglądał się naszym przygotowaniom i był już gotowy, aby poprowadzić nas uliczkami. Muszę przyznać, że nasza blisko trzydziestoosobowa gruba rowerzystów wzbudzała zainteresowanie przechodniów. Na trasie naszego przejazdu nie zabrało dzielnicy holenderskiej, Bramy Brandenburskiej, ogrodów Sanssouci i Pałac Cecilienhof. To była prawdziwa uczta dla turysty rowerowego. Można by zostać na kolejne godziny i byłoby czym się cieszyć, jednak przed nami był jeszcze przejazd rowerami do Berlina. Trasa prowadziła wzdłuż rzeki Haveli. Momentami szeroka niczym jezioro, z licznymi marinami, była malowniczym szlakiem. Ostatni odcinek trasy przebiegał już wzdłuż głównej ulicy w Berlinie. Początkowy jej odcinek obejmował przejazd obok stadionu olimpijskiego, gdzie odbywał się mecz Holandia-Chorwacja w ramach Euro 2024. Dało się odczuć atmosferę stadionu, słychać było kibiców. Jednak czas obiadokolacji uniemożliwił nam pozostanie dłużej przy stadionie. Zakończenie dzisiejszego dnia było w restauracji bawarskiej, gdzie oprócz posiłku, w tle grał nam zespół bawarski. Po dłuższej przerwie pozostał nam jeszcze przejazd do hostelu, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg.